Podkultura więzienna – dobro czy zło?

Podkultura więzienna – dobro czy zło?

Według R. Lintona (1975 za: Ciosek 2003) kultura to elementy składowe zachowań i ich rezultatów, które są przekazywane przez członków konkretnego społeczeństwa. Większość społeczeństw oraz ich grup składowych posiada własne normy, wartości i wzorce zachowania, właśnie te czynniki możemy uznać za tworzące podkulturę (Dyoniziak 1965 za: Ciosek 2003). W zakładzie karnym możemy dostrzec dwie grupy społeczne, które zazwyczaj są dla siebie opozycją – pracownicy więzienia oraz osadzeni. Obie grupy przebywają w jednym środowisku – więziennym. Instytucja ta jest uregulowana przepisami prawnymi, których obie strony muszą przestrzegać. Niestety osadzeni poza formalnymi i jawnymi regułami zachowania i komunikowania się, posiadają swój własny, ukryty zbiór zasad określających zachowanie więźniów oraz ich komunikację – zostało to nazwane drugim życiem (Jedlewski 1959, 1962, 1981 za: Ciosek 2003), czyli pewnymi pozaregulaminowymi formami postępowania osób osadzonych związanymi z wartościami narzucanymi w procesie interakcji z innymi osadzonymi.

W podkulturze więziennej zauważyć można również podział pomiędzy więźniami – na więźniów pełniących odpowiednie role oraz więźniów nie-swoich, którzy pełnią właściwe więzienne role społeczne. Literatura pokazuje, że w kulturze więźniów są przynajmniej cztery zasady: opozycja wobec instytucji (Clemmer 1940, Thomas 1977, Sykes 1958, Messinger 1960, Garabedian 1963, Feld 1981 za: Ciosek 2003), solidarność skazanych (Clemmer 1940, Thomas 1977, Sykes 1958, Messinger 1960, Tittle 1964, Thomas i in. 1978 za: Ciosek 2003), manipulacja personelem (Thomas i in. 1978 za: Ciosek 2003) oraz eksploatacja więźniów nie-swoich (Ohlin 1956, Feld 1981 za: Ciosek 2003). K. Braun (1975 za: Ciosek 2003) wyróżnił kilka kategorii wzorców zachowania grypserów, czyli przedstawicieli podkultury więziennej, tj.: postępowanie grypserów z niegrypserami, np. grypser nie podaje ręki niegrypserowi; grypserzy kontra pracownicy więzienni, np. funkcjonariuszy należy wprowadzać w błąd, nie należy dbać o sprzęt. Są również inne kategorie takie jak: negatywny stosunek do norm ogólnospołecznych, do higieny, wywyższanie się na tle „gorszych” więźniów, gwara więzienna, czynności rytualne. Jest niestety wiele negatywnych przejawów podkultury więziennej.

Pierwszym z nich jest przemoc fizyczna, ekonomiczna, społeczna i psychologiczna (Hołyst 1984, za: Ciosek 2003) kierowana na współwięźnia za karę, lub inny rodzaj agresji, czyli samoagresja, która jest wynikiem życia w podkulturze więziennej, co potwierdzają liczne badania (Skowron 1958, Chłopek, Hansen 1963, Jaklewicz 1966, Machalski 1968, Pionkowski 1968, Kosewski 1969, Waligóra 1969, Garmada 1970, Ostrihańska 1972, Kubacka-Jasiecka 1975, Bulenda 1984, Górski 1986 za: Ciosek 2003). Przemoc generowana przez grypsowanie jest z pewnością negatywnym czynnikiem, który nie wspiera resocjalizacji, jednakże podkultura więzienna nie stworzyła się bez powodu. Nurt drugiego życia powstał, gdyż w więzieniu brakuje zaspokojenia potrzeb takich jak: potrzeba bezpieczeństwa, stymulacji, seksualna, agresji, przynależności, odrębności, uznania, poczucia własnej wartości, posiadania, wiedzy i zrozumienia. (Ciosek 2003) Podkultura więzienna pozwala na częściowe zaspokojenie tych potrzeb w niekoniecznie dobry, resocjalizujący sposób.